Nieprzeczytane posty

Relacja z wysp Kanaryjskich

1
Kilkakrotnie wczasowałem na Wyspach Kanaryjskich i chcę się podzielić wrażeniami. Jeśli tam ktoś nie był, może się czegoś dowiedzieć, a bywalcy porównać ze swoimi doświadczeniami.
Najlepiej się wybrać poza sezonem ze względu na mniejszy tłok wczasowiczów i niższe ceny. I tak zrobiłem kilka lat temu w listopadzie, gdy w czwórkę polecieliśmy na Fuerteventurę. Ja z żoną i drugim małżeństwem zamieszkaliśmy w hotelu położonym na obrzeżach miasteczka Costa Calma. Ale to może od początku:
Można się tam dostać statkiem, łodzią, kajakiem, albo samolotem. My z wygodnictwa wybraliśmy samolot. Prawdę mówiąc, to wolałbym jakąś łódź, lub statek, bo ciekawiej i bezpieczniej. Mówią, że samolot to bardzo bezpieczny środek transportu, lecz ja niedowiarek i mam na to środki zaradcze. To znaczy, nie zwiększam bezpieczeństwa, a tylko odwracam uwagę od niebezpieczeństwa. Jak to zrobiłem, napiszę w następnym poście.

Re: Kanary.

2
Wyspy Kanaryjskie są wciąż przede mną. Myślę że ta opcja poza sezonem to dobre wyjście, choć niektóre wyspy mogą być bardzo uśpione, przez co ucierpieć mogą ci, którzy preferują życie nocne. Dla tych osób polecał bym większe wyspy.

Re: Kanary.

3
Myślę, że do nocnego życia najlepsza to Teneryfa, gdzie jest największy wybór hoteli, jaki się preferuje styl wypoczynku. Ale dla lubiących przyrodę, to La Gomera, La Palma - wyspy zielone i przyrodniczo ciekawe. Wybierając się tam, należy wziąć poprawkę na utrudnienia, bo tam nie ma lotnisk.

Re: Kanary.

4
Wracając do moich przygód, w poprzednim poście pisałem o stresie z powodu lotu samolotem. Wiem, że jest bezpodstawny, ponieważ więcej ryzykujemy jadąc samochodem na lotnisko. Jednak to jakiś atawizm związany z lękiem wysokości. Poza tym tyle jest filmów o katastrofach lotniczych, że aż strach się bać. Ale do rzeczy - sposób pozbycia się stresu jest prosty i jest nim alkohol. Wydawałoby się nic prostszego, jak chlapnąć kilka głębszych znieczulaczy, lecz nie w naszym przypadku. Moja żona i Sławka raczej nie piją i nie pozwalają tego robić mężom. Tylko z jakiejś okazji jeden kieliszek, albo dwie lampki wina. Cóż to jest dla rosłych facetów - nawet nie poczują. Wpadliśmy więc na genialny pomysł, a mianowicie nie poszliśmy na zakupy w lotniskowym sklepie. Ceny towarów w strefie bezcłowej są niższe, więc żony z entuzjazmem ruszyły bez nas. My w tym czasie poszliśmy napić się wódki, lecz nie w barze, tylko sklepie. Tam kupiliśmy małą butelkę cytrynówki, bo ona nie zatyka przy szybkim piciu. Oczywiście nie w sklepie, bo chyba by nas wyprosili. Udaliśmy się więc do toalety i w przedsionku przy umywalce skonsumowaliśmy ów trunek. Należało to robić szybko, by ktoś nas nie obrzucił wyzywającym spojrzeniem. Raz Sławek, raz ja i tak po kilku razach z gwinta flaszka była pusta.
Mieliśmy wyrzuty, że tak nieelegancko spożywamy alkohol, lecz był to jedyny sposób z wcześniej opisanych powodów. A poza tym bar z alkoholami mieścił się naprzeciwko sklepu, w którym buszowały nasze żony.

Lot na Fuerteventurę się opóźniał, więc żony nie spieszyły z zakupami. Jednak w końcu się pojawiły i byłem przekonany, że przyjdą obładowane, jak wielbłądy. A one kupiły jakieś kosmetyki i perfumy. To wszystko można było zmieścić w dwóch garściach, a tyle subiekcji sobie zadały. Kiedy usłyszałem o cenie, to mi ciarki po plecach przeleciały. Zdziwiłem się bardzo, bo ceny miały być niskie. Żona na wyartykułowanie moich wątpliwości odpowiedziała: - Kochanie, czyż nie jestem tego warta?
- Odparłem, że tak i po stokroć tak. Cóż innego mogłem powiedzieć. Przyszła mi refleksja, że mogliśmy skosztować trunek w barze naprzeciwko sklepu, a one i tak by tego nie zauważyły. Sławek stwierdził, że mogliśmy napocząć następną butelkę, a resztę wziąć do samolotu.
cdn.

Re: Kanary.

7
Haaaaaa ale cie zona podeszla, to jak z nowo kupiona bluzka ( no wiesz kochanie przeciez ona nie jest nowa, mam ja od dawna) skad my to znamy. Jesli chodzi o duty free to ceny i tak sa jak z kosmosu, oczywiscie to zalezy od kraju i lotniska oczywiscie ale generalnie jest drogo.

Re: Kanary.

9
Lot trwał niezbyt długo, bo ok. 5 godź. Mnie minął niespodziewanie szybko i bezpiecznie. Prócz końcówki, bo lądowaliśmy w zupełnej trzeźwości. I to był błąd, lecz dostaliśmy szlaban na następne małpki i nic nie można było zdziałać. Kobiety są twarde!
Latanie samolotem ma swoje zalety w przeciwieństwie do statku, czy kajaku, bo w tym samym dniu mogliśmy się kąpać w Atlantyku. O tej porze woda trochę zimna, lecz znacznie cieplejsza, niż w Bałtyku. My się kąpaliśmy na drugi dzień, bo było już późno, a tu jeszcze odczekać w kolejce do recepcji, odszukać pokój, wypakować się. Później zwiedzanie hotelu, kolacja i dopadł nas wieczór. W takim stanie to tylko walnąć się do łóżka i spać zwłaszcza, że w restauracji wino nalewa się z kranu.

Następnego dnia obudziłem się z kamiennego snu spowodowanego trudami podróży. A może z powodu wina? Nie, tych parę lampek wina to nie jego wina, lecz zmiany klimatu na śródziemnomorski, a właściwie wyspowo oceaniczny. Kiedy się obudziłem, żona miotała się w łazience i powiedziała, że nie zdąży się zrobić na śniadanie. A została tylko godzina. Mówię, że to szmat czasu i żeby się pospieszyła. Ona, że spieszy się już od pół godziny. Ach te kobiety, powiedziałem do siebie, ale cicho, żeby nie usłyszała. Po co tak się piękni, przecież mamy być na luzie - pomyślałem sobie. Ale kobiety są inne i wczasy traktują, jak wybieg dla miss.
Zadzwoniłem do pokoju Sławków, że trzeba się spieszyć, a on, że Ania spieszy się już od ponad godziny i mówi, że nie zdąży się uszykować. Stwierdziłem, że Ela jest szybsza, a właściwie skromniejsza.

cdn.

Re: Kanary.

10
Haaa, kto nie ma kobiety lub zony ten nie wie jak to jest. Sugerowanie typu: pospiesz sie na pewno nie pomoze, wrecz przeciwnie. Widac ze pobyt juz od samego lotu zapowiada sie bardzo ciekawie, czekamy na dalszy rozwój wydarzen.

Wróć do „Hiszpania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości